Historia zatacza koło, zacytuję więc to samo co poprzednim razem:
„Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia” ![]()
Siedem lat temu zdałam swój pierwszy egzamin trenerski. W pracy pomagał mi Talar i to on towarzyszył mi podczas egzaminu praktycznego. To był punkt zwrotny w moim życiu. ![]()
Przez weekend historia się powtórzyła. Podeszłam do egzaminu, który kończył kurs Junior Animal Trainer prowadzonego przez Trenera Jiří Ščučka. W pracy towarzyszyła mi Muffinka.
ATA chodziła mi po głowie już w tym 2018 roku. Dopiero siedem lat później dojrzałam do tego, aby wziąć udział w najlepszym kursie jaki do tej pory jest mi znany. ![]()
Ogrom wiedzy teoretycznej! Najzabawniejsze jest to, że dopiero na tym kursie cała wiedza została przekazana od podstaw z argumentami i uzasadnieniem. Wszystko w głowie zaczęło mi się układać. ![]()
Egzamin „z juniora” zdałam. Stresu było co nie miara. Myślę, że to również będzie kamień milowy na mojej drodze zawodowej i życiowej. Pomimo, że szkole psiaki już/dopiero siedem lat to jest początek nowoczesnej drogi. ![]()
Dziękuję trenerowi za przekazaną wiedzę. ![]()
Dziękuję asystentom za wsparcie.![]()
Dziękuję wszystkim uczestnikom za cudowną atmosferę. ![]()
No i mam nadzieję do zobaczenia. ![]()





